Ile jest meczetów w Iranie? Tego nie wiem. Ale jest jeden, który całkowicie mnie zafascynował. Różowy Meczet – Nasir-al Mulk. Koniecznie trzeba go zobaczyć będąc w Shirazie. Koniecznie o poranku! Wtedy to promyki wschodzącego słońca wpadają przez witrażowe okna i odbijając się na perskich dywanach powodują istną eksplozję barw! Wygląda to iście bajkowo.

Meczet jest nieco ukryty w gąszczu irańskich uliczek i z zewnątrz prezentuje się całkiem niepozornie. Jednak gdy o poranku zajrzymy do środka nagle zostajemy oczarowani feerią kolorów. Czujemy się jak w kalejdoskopie. Przyznać trzeba, że meczet – Nasir-al Mulk ma mniej wspólnego z wymiarem duchowym w porównaniu do innych irańskich meczetów. Jest to bardziej atrakcja turystyczna. Jednak mimo to, obok zafascynowanych wnętrzem turystów pstrykających zdjęcia, znajdują się także i ci, którzy w skupieniu oddają się modlitwie.

Jak łatwo się domyślić, w meczecie dominuje kolor różowy. A w zasadzie delikatne odcienie różu pomieszane z innymi barwami. W głównej sali modlitewnej, dzięki licznym witrażom umieszczonym w oknach i wpadającym promieniom słońca sala mieni się różnokolorowym światłem, dając niesamowity efekt kalejdoskopu. Na uwagę zasługuje też sufit meczetu. Gdy skierujemy nasz wzrok ku górze, naszym oczom ukazuje się istne arcydzieło! Cała paleta barw, misternych zdobień, symetrycznych wzorów i finezyjnych motywów kwiatowych. Jest na co popatrzeć 🙂

Warto zarezerwować sobie godzinkę, usiąść pod jednym z filarów i w leniwym klimacie poranka podziwiać ten niesamowity widok.

Adres: Fars Province, Shiraz, Lotf Ali Khan Zand St, Iran

Opłata: IRR 200 000 za osobę

Najlepszy czas na wizytę w meczecie: tuż po wschodzie słońca. W październiku optymalnie było przyjść pomiędzy 7 a 8 rano.

Ciekawostka: wybierając się do Różowego Meczetu warto zabrać ze sobą pocztówkę z Polski! Panowie w kasie biletowej kolekcjonują kartki z całego świata i będą się niezmiernie cieszyć gdy ich kolekcja się powiększy 😊

 

Po leniwym poranku w Różowym Meczecie polecam wybrać się do położonych niecałe 60 km od Shirazu ruin starożytnego miasta Persepolis, o którym pisałam w poprzednim wpisie: Dwa i pół tysiąca lat w kadrze

 

Write A Comment