Nie da się ukryć, że Nowa Zelandia to jedna z droższych destynacji wakacyjnych. Już sam bilet lotniczy z reguły nie należy do najtańszych, wydatki na miejscu mogą nieco odstraszać, a ceny atrakcji turystycznych po „wygooglaniu” są w stanie przyprawić o lekki zawrót głowy. Jednak nawet jeżeli nasz portfel nie jest wypchany dolarami, nie ma co załamywać rąk – przy odrobinie wysiłku i zastosowaniu kilku trików Nową Zelandię da się zwiedzić taniej! W tym wpisie przedstawię Wam nasz budżet na miesięczną wyprawę i podam kilka gotowych wskazówek jak nie zbankrutować w kraju kiwi.

Jak taniej podróżować po Nowej Zelandii?

Kub bilety lotnicze z odpowiednim wyprzedzeniem

Poszukiwanie biletów lotniczych w korzystnych cenach warto rozpocząć około cztery miesiące przed wyjazdem. Warto sprawdzać ceny z Londynu, Pragi, Berlina i Zurychu. Okazuje się, że często można natrafić na promocję i polecieć do Nowej Zelandii już za nieco ponad 2000 zł w dwie strony. To świetna cena biorąc pod uwagę odległość jaka dzieli nas z tym krajem!

Podróżuj samochodem za darmo – korzystaj z relokacji

Jeżeli planujecie zwiedzać Nową Zelandię samochodem tak jak zrobiliśmy to my, dobrze jest wypożyczyć auto z odpowiednim wyprzedzeniem. Wysoce prawdopodobne jest, że w sezonie wypożyczenie samochodu z dnia na dzień będzie o wiele droższe, a może się zdarzyć że nie będzie już dostępnych aut.

Jeżeli dysponujecie elastycznym czasem polecam rozważyć relokację. Jest to bardzo popularna forma podróżowania w Nowej Zelandii. W punkcie A dostajecie samochód i macie kilka dni na odstawienie go do punktu B. Jedyny koszt jaki ponosicie to paliwo, a korzyść jest obopólna – wy macie przez kilka dni do dyspozycji samochód i możecie nim zwiedzać dowolne miejsca, a właściciel nie musi zatrudniać kierowcy, którzy przetransportuje auto.

Więcej o relokacji i wypożyczeniu samochodu oraz stronach internetowych na których można szukać ofert pisałam w poście Zanim pojedziesz do Nowej Zelandii

Podróżuj w większej grupie

Oprócz tego, że w większej grupie może być zabawnie i wesoło to dodatkowo jest korzystnie finansowo. Podział paliwa, kosztów wypożyczenia samochodu, dzielenie namiotu, wspólne gotowanie, wspólny sprzęt kempingowy – to wszystko znacząco obniża koszty podróży. Jeżeli Wasi znajomi nie mają akurat czasu czy ochoty na dany kierunek wyjazdu, warto poszukać chętnych na grupach podróżniczych.

Wybieraj rozsądnie atrakcje turystyczne

W Nowej Zelandii możecie wydać naprawdę bardzo, bardzo dużo pieniędzy jeżeli chcecie korzystać z wielu płatnych atrakcji. Mam tu na myśli lot helikopterem nad lodowcem, skok ze spadochronem, skok na bungee, rafting i wiele innych sportów ekstremalnych, dla miłośników których Nowa Zelandia jest rajem.  Wszystkie one kosztują od tysiąca złotych wzwyż. Warto więc zastanowić się co nas najbardziej interesuje i czy nie możemy zrobić tego w innym, zdecydowanie tańszym kraju.

Wybieraj darmowe trekkingi

Najbardziej popularne trasy trekkingowe w Nowej Zelandii to tzw. Great Walks. Co za tym idzie, wejścia na te trasy są płatne. Przykładowo, koszt 4-dniowego trekkingu Milford Track wynosi 1700 zł (a to cena jedynie za dojazd na szlak i trzy noclegi w chatkach, które są obowiązkowe).

Warto wybierać alternatywne trasy, które są mniej popularne a równie piękne! Dodatkowo jest na nich o wiele mniej turystów.

Rób zakupy w supermarketach i gotuj zamiast jeść w restauracjach

Najkorzystniej cenowo wychodzą zakupy w supermarketach Pack&Save. Wybór towaru jest tam ogromny, a sklepy są w wielu miejscach Nowej Zelandii. Na większości kempingów są kuchnie lub wiaty, w których bez problemu można ugotować posiłki. Warto też zabrać ze sobą palnik, by w trakcie trekkingów móc przyrządzić jedzenie. A to w połączeniu z nowozelandzkimi widokami smakuje wybornie!

Śpij pod namiotem i szukaj darmowych kempingów

To zdecydowanie najtańsza opcja noclegów w kraju kiwi. Biwakowanie na dziko jest z reguły nielegalne. Koniecznie zainstalujcie aplikację CamperMate – znajdziecie na niej wszystkie kempingi z podziałem na płatne i darmowe, w pełni wyposażone oraz te bardziej „dzikie”, przeznaczone dla aut osobowych lub kamperów.

Korzystaj z Revoluta

W Nowej Zelandii w większości miejsc można płacić kartą. Korzystając z Revoluta zaoszczędzicie na przewalutowaniu.

 

Na zakończenie podsumowanie naszych wydatków. Miesięczny roadtrip po Nowej Zelandii kosztował nas 9,894 zł na osobę. Poniżej zestawienie kosztów:

2 komentarze

Write A Comment