Raj istnieje i nazywa się Koh Rong Samloem

Jak piękne muszą być plaże, by skraść serce typowo górskiej istoty, która najlepiej czuje się na kilku tysiącach metrów nad poziomem morza? Odpowiedź brzmi, takie jak te na kambodżańskiej wyspie Koh Rong Samloem! Kiedy tam przyjechałam, przepadłam. Piasek o słomkowym kolorze, kolorowe hamaki zawieszone tuż nad krystalicznie czystą wodą, zachody słońca, rozgwiazdy, świecący plankton, mango smoothie, bujna dżungla a za nią plaża na wyłączność.